Zajęcia edukacyjne
Imprezy dla dzieci
Sklep internetowy
Szkolenia
Porady specjalistów
Sala zabaw
Centrum wiedzy
Zarabiać na zabawie
Biznes Wrocławski, 05-09-05

Marek Jankowski i Arkadiusz Förster, kiedyś dziennikarze, teraz wspólnicy, otwierają Centrum Rozwoju Dziecka BEREK! Ma to być pierwsze takie miejsce w Polsce.

Jak chcą pozyskać klientów? — Szukamy ich, zanim jeszcze się urodzą — śmieją się wspólnicy. — Rozdajemy ulotki w szkołach rodzenia. Mamy nadzieję, że przyszli rodzice kilka miesięcy po porodzie przyjdą do nas z maluchami.

W biznesie współpracują od miesiąca. Właśnie skończyli urządzanie pomieszczeń w nowej siedzibie firmy przy ulicy Sienkiewicza i czekają na klientów, czyli dzieci i ich rodziców.

Firma BEREK! przeniosła się z placu Wolności, gdzie półtora roku temu Marek Jankowski zaczynał od biura wynajmu opiekunek. — To było bardzo absorbujące zajęcie — wspomina założyciel. — Dużo czasu i energii kosztowało mnie znalezienie personelu. Gdybym chciał mieć 100 profesjonalnych opiekunek, musiałbym przesłuchać około 20 tysięcy kandydatek. Do tego dochodzą szkolenia i wieczne trzymanie ręki na pulsie.

Gra widocznie nie była warta świeczki, skoro od września firma rezygnuje z banku opiekunek. Zamierza skoncentrować się na edukacji dla dzieci i rodziców. W Centrum Rozwoju Dziecka dorośli i ich pociechy mają bawić się wspólnie. — To nie przechowalnia, gdzie można zostawić malucha i iść na zakupy — wyjaśnia Arkadiusz Förster. W Berku świadomi rodzice uczyć się mają zabawy i dobrego kontaktu z dzieckiem.

Obaj wspólnicy (z których tylko jeden ma doświadczenia ojcowskie) cytują psychologów, według których co najmniej 50 procent połączeń nerwowych w mózgu tworzy się w pierwszych 5 latach życia dziecka. To decyduje o jego inteligencji na całe życie. Jankowski i Förster liczą na to, że rodzice właśnie w pierwszych latach życia swoich dzieci postanowią zainwestować w ich rozwój, a wtedy ich biznes stanie się opłacalny. Za pięć lat BEREK! chce działać w pięciu największych miastach w Polsce.

To nie małpi gaj

W Centrum Rozwoju Dziecka wspólnicy przygotowali salę zabaw, która niewiele ma wspólnego z popularnymi w centrach handlowych „małpimi gajami”. Wyposażenie jest tak dobrane, by poprzez zabawę odkrywać i rozwijać w dzieciach wszystkie wrodzone zdolności. Na rodziców czeka fachowa literatura poświęcona rozwojowi maluchów. Można też korzystać z porad pedagoga. — Zauważyliśmy, że mamy z pociechami, zwłaszcza w wieku przedprzedszkolnym, odwiedzają hipermarkety tylko po to, by dziecko poskakało w kulkach — mówi Arkadiusz Förster. — Jeśli dorośli przyjdą do nas, dowiedzą się, jak bawić się z dziećmi, by przy okazji rozwijać pamięć, poczucie własnej wartości, myślenie i sprawność fizyczną.

Sala zabaw ma być dodatkiem do głównych zajęć organizowanych w centrum dla dzieci w wieku od 4 miesiąca do 6 lat. BEREK! nawiązał współpracę z wydawnictwem Transfer Learning z Gdańska i wykorzystuje program Zabaw FundaMentalnych opracowanych na Harvard University. — U nas dorośli uczą się zabawy z dzieckiem. A okazuje się, że jest to mało powszechna umiejętność — stwierdza Marek Jankowski. — Według badań profesor Marty Bogdanowicz z Uniwersytetu Gdańskiego, 75 procent rodziców nie wie, jak spędzać czas z dziećmi. Większość po prostu sadza syna czy córkę przed telewizorem.

Zamiast telewizora

Założyciele Centrum Edukacji Dziecka liczą na to, że ich klientami będą zwłaszcza zapracowani rodzice, którzy mając niewiele czasu dla juniora, w centrum będą chcieli maksymalnie go wykorzystać. Jak? Na przykład ucząc dziecko rozpoznawania smaków za pomocą tak banalnych pomocy, jak opaski na oczy czy łyżki z cukrem, solą i kakao.

Według właścicieli Berka przedszkole nie zapewnia tak wszechstronnego rozwoju, jak zabawa z rodzicami. Po pierwsze dlatego, że wcale nie jest powszechne. Według danych statystycznych, stopień skolaryzacji w Polsce wynosi 37 procent. Oznacza to, że prawie 2/3 dzieci wychowuje się poza przedszkolami. Po drugie, jeśli już dziecko chodzi do przedszkola, to spędza czas w dużej grupie, a rodzic nie ma kontroli nad jego rozwojem.

Wrocławski BEREK! liczy także na aktywność rodziców w wieku przedprzedszkolnym. — Już przychodzą do nas mamy z naprawdę małymi dziećmi. Chcą się bawić z niemowlakami tak, by rozwijać ich spostrzegawczość, ciekawość świata i sprawność ruchową. Chcą, ale nie zawsze wiedzą, jak — mówi Marek Jankowski. — Fachowa literatura poświęcona rozwojowi dzieci przytłacza trudną terminologią, a popularne publikacje dla wielu opiekuńczych mam są zbyt lakoniczne. Wiemy, że są gotowe zapłacić, by start ich pociech był jak najbardziej udany.

W sierpniu trwały zajęcia próbne. Byli chętni. Firma liczy na co najmniej 10 grup, w których raz w tygodniu bawić się będzie 5-6 maluchów z rodzicami. Każda para zapłaci za półtoragodzinne zajęcia 30 złotych. Dodatkowo BEREK! chce zarabiać na prowadzeniu placu zabaw, sprzedaży publikacji pedagogicznych i organizowaniu przyjęć dla dzieci. Zapewnia także atrakcje dla najmłodszych podczas imprez firmowych i promocyjnych. Z jego usług skorzystali już m.in. Centrum Handlowe Korona, Invest Bank, McCain Poland, Procter & Gamble.

Sylwia Chmielarz


BEREK! Centrum Rozwoju Dziecka, 50-335 Wrocław, ul. Sienkiewicza 8, tel. 71 793 56 50, www.berek.pl, e-mail: biuro@berek.pl
(C) 2004-2006 BEREK Centrum Rozwoju Dziecka